Co Waszym zdaniem…

Co Waszym zdaniem doprowadzilo do takich drastycznych wzrostow cen nowych samochodow?

Nowe aygo od 41k, yaris od 57k, corolla od 80k, camry 121k. Kiedy interesowalem sie autami, aygo jeszcze nie bylo, yariski byly od 40k, corolla startowala w przedziale 45-50. Klasa camry, wtedy bodaj avensis, miala start w okolicy 80k.

Wiadomo: inflacja, wzrost pensji. Czy nie sadzicie jednak, ze popularyzacja leasingu i wrzucanie samochodu w koszty firm sprawilo, ze ceny tak wywalily w gore? Ludzie powszechnie przeciez kupuja samochody niby do firm, a jezdza nimi prywatnie. Dla majacych firmy fajny bonus, ale jak ktos chce kupic sobie nowe autko, to ma przejebane.

Chyba tylko dlatego to nie jeblo, bo dla pospolstwa jest wnetyl bezpieczenstwa w postaci przechodzonych gruchotow z Niemiec. No i finansowo to zdecydowanie najlepsza opcja, ale czy nadal jest to opcja czy juz mus, jesli ktos zarabia normalnie, a nie bardzo dobrze?

Czy ktos jeszcze w ogole kupuje prywatnie nowe samochody za gotowke?

#motoryzacja #samochody #finanse

Zawsze sie znajdą jakieś…

Zawsze sie znajdą jakieś dałny co parkują równolegle podczas gdy reszta prostopadle. Wracasz o 23 na chate i nie ma miejsca bo jakiś wojownik w golfie tak postawił swoją bestie, chociaż jeszcze 2 samochody by się normalnie zmieściły. 3 plusy i przebijam tym kurwom opony i spuszczam benzyne do mojego cla 45 amg

Wizualizacja na najwyższym poziomie
#prawojazdy #samochody #januszeparkowania

#samochody #otomoto #olx…

#samochody #otomoto #olx #kupnosamochodu

Kupienie używanego, 10-letniego samochodu to jest jakiś dramat. Szukam od 2 miesięcy fury do 25k, nie bitej, kupionej oryginalnie w Polsce, od pierwszego właściciela.

Oczywiście dzwonię do każdego sprzedawcy, który według opisu spełnia powyższe kryteria. Nie obejrzałem jeszcze żadnego samochodu, bo na etapie rozmowy telefonicznej okazuje się, że:

– bita nie była, serwisowana w ASO, ale książki serwisowej nie ma, albo wychodzi że nie to jednak nie pierwszy właściciel, np. „lakier na klapie bagażnika trochę grubszy jest, ale nie wiem dlaczego”
– zarejestrowany w Polsce, ale kupiony miesiąc temu chujwiegdzie, brak historii w CEPIK
– „sprzedaję samochód siostry”, a jak wpisuję numer telefonu w Google, wyskakuje mi kontakt do dealera
– „wszystko jest jak w opisie, ale danych do sprawdzenia w CEPIK nie podam”
– „jestem pierwszym właścicielem PRYWATNYM, wcześniej samochód jeździł w dwóch firmach”
– „serwisowany w ASO był, ale tylko pierwsze dwa lata” (skoro był serwisowany w ASO tylko przez 2 PIERWSZE lata z 10, na chuj zaznaczasz, że serwisowany w ASO?)

A jeszcze gorsi są perfidni kłamcy, u których z opisu i rozmowy wynika że wszystko jest cacy, a jak wbiję dane w CEPIK, wychodzi miks powyższych. Telefonów zwykle już nie odbierają.

Już nawet na przebieg nie patrzę, w dupie to mam, chcę żeby fura działała, nie wymagała generalnego remontu i że nie miała żadnego poważniejszego uszkodzenia (chuj tam z rysami i puknięciami). Nie da się w tym kraju chyba. Zamiast napisać jasno co oferują, szukają debila, który się nie zorientuje że coś jest nie tak.

Jeśli są tu jacyś handlarze stosujące powyższe praktyki, ogarnijcie się kurwa. Nie znam nikogo, kogo by te praktyki nie wkurwiały.