wkurwiłem się trochę jadę se…

wkurwiłem się trochę
jadę se lokalną drogą pic rel, przede mną wkręciły w nią dwa suvy i jakaś pizda w toyocie, oczywiście prędkość podróżna >40 km/h bo ludzie zachowują się jak dzieci w afryce i nie ogarniają co to jest to białe i jak się należy z tym zachować
ogólnie droga płaska jak stół, szeroka tak że dwa autobusy się na niej lajtowo mijają, błota pośniegowego niemal brak, lodu zero, no to cyk lewy kierunkowskaz i jedziemy
pierwszy typ mnie obtrąbił zaskoczony że tam w ogóle jestem mimo ostrzeżenia ze strony asystenta martwego pola w jego lexusie, ale jednak się minimalnie odsunął od środka
baba w toyocie jak to baba w toyocie, udawanie że mnie tam nie ma i panika w oczach
na koniec baba w suvie która potrafiła się przesunąć jak coś z przeciwka jechało ale już nie jak ja ją wyprzedzałem, nawet jak zacząłem sam trąbić

o co mi chodzi – ludzie, nie pchajcie się na drogi po których nie umiecie jeździć, nie ma takiego przymusu, rozpierdala mnie zwłaszcza jak na takiej drodze widzę tira z naczepą spychającego wszystko po rowach bo jaśnie pan musi jechać środkiem chociaż 5 km dalej jest doskonale utrzymana i przejezdna droga wojewódzka, a miałem parę takich sytuacji tej zimy
zwykle się nie żalę tutaj bo wykopki to są tacy kierowcy że mogliby kubicę uczyć wyczuwania opon #pdk ale dzisiaj poczułem się tym już po prostu zmęczony
najlepsze jest to że jeden z drugim taki pomyśli że ma przed sobą jakiegoś drogowego wariata ale nie przyjdzie mu do głowy że skoro typa wyprzedzam i bez uślizgu kół jadę 70-80 km/h to chyba nie jest tak źle jak mu się zdaje
z drugiej strony skoro ludzie potrafią się na taką pogodę wybrać autem na letnich laczkach to chyba mylnie zakładam że p0lacy za kółkiem potrafią myśleć w ogóle

#gorzkiezale #samochody #p0lska