Pierwsza Miłość 3180 To dziś…

Pierwsza Miłość 3180

To dziś w #pierwszaparanoja wraca nasz ukochany biedny syn milionera Tomek!

Ale zaczynamy klasycznie, od spisku u Melki na chacie. Ale inny skład. Jest Kinga i ojciec Marysi.

No i Tomek i Julka, tzn Jolka. #tomekcontent i #julka sobie siedzą w Barbarianie, ulubionej knajpie swoich starych i ich przyjaciół xD
Tak siedzą i mamy piękną ekspozycję co się dzieje. Tomasz samiec beta mówi „Skoro namówiłaś mnie na ucieczkę z Azkabanu” i proponuje randkie nad Odrą. Julka mówi, że nie może, bo się umówiła na imprezę z kolegą z klasy maturalnej, a Tomka nie zaprosił. I Julka potrzebuje, żeby ktoś ją zawiózł na tę imprezkę. I Tomek kurwa kozak postanowiłpodjebać auto Arturowi i heja. #betabankomat i oczywiście jak zawsze #bluepill – podnóżek dla laski i heja xD

Pan psychiatra zamyka się z Marysią w sali i wyciąga penisa. Tak naprawdę to nie, ale zamyka się i wyciąga strzykawkę. Chce ją zajebać zapierdolić, żeby nie musieć jej wypuszczać, ale nagle telefon od jej mamy zadzownił. A to nie mama, to Dominika, która u matki była. Pogroziła mu, że ją zajebie.

Tomek wbija „CZEŚĆ OJCIEC” i chce wziąć 35zł na wycieczkę do muzeum. I podjebał od razu kluczyki. Będzie jazda.

Michał czeka se na Marysię, cieć nie chce mu pomóc. I se czekają tak. I Marysia wychodzi i jest miło i piękna muzyka. Tylko Marysia ućpana. Ale muzyka piękna. pełno nadizei. Tylko Marysia omdlewa, a że ona waży dobre 80kg to Michał ma co dźwigać.

Do Bartka przyszła oskarżycielka, żeby go przeprosić za bycie głupią bulwą. Bartek jej dojebał, że przeprosiny nic nie dadzą, a przez jej głupie zeznania to ona zaszkodziła kobietom, bo teraz zmniejszy się wiarygodność ich zeznań.

Ućpana Marysia przyszła do domu i poszła spać. No i tak nagle cała rodzina sobie poszła i Michał został sam z ućpanąMarysią. Fajne relacjie w rodzinie mają xD

Artur z Dorotą se hehe hihi no no mmm amniamniam mmm ajajaj fiu fiu. romansują

Tomek jedzie z Julką autkiem, słucha dobrego amerykańskiego rapu. Zatrzymali się pośród lasu i Tomek myśli o jakimś lodziku, ale skończyło się na cmoknięciu w usta. No i Jolanta mówi, że teraz ona jedzie. Tomek się zgadza, ale przewraca oczami. Zamienili się miejscami, Jolka zapina pasy, Tomek prosi, żeby była ostrożna i mówi, że trzeba delikatnie popuszczać sprzęgło. A Jolka przykurwiła gazu na pełnej i no zdziwiła się.

No i poszli wszyscy do Melki świętować sukces. Wszyscy dziękują Dominice i są tacy uroczy i w ogóle. Janek poszedł do Marysi no i jeszcze muszą Julkę wyciągnąć.

A, Jolka przypierdoliła w brzozę i mówi, że rozjebane auto trzeba wyklepać #samochody Tomek w końcu robi z siebie #samiecalfacontent i mówi, że jak chce wyklepać to nich klepie, a ona mówi, że trzba dać do warsztatu xD On mówi, że jak ma czas i hajs to niech odda. No i ona mu mówi, że musi to wziąć na klatę xD No i chuj, Julka się śmieje, auto rozjebane (tak naprawdę nie widać żeby cokolwiek na nim było, nie postarali się) Tomek pizda ma przez nią problemy xD #redpill <- tak nie można robić, słuchajcie redpilla, nie scenarzystek.

Wanda se grała w tenisa z Vivien. Ta jąchwali za super kondycję itd. Wanda stwierdza, że to dzięki koszeniu kosą i pracy na roli xD No i tam rozmawiają sobie, że Wandzie się co nieco podobało. Koleżanka się śmieje.

Kulas rozwiązuje w knajpie, tzn świetlicy, matematykae z dzeicmi.

Ktoś potrzebuje 13 kostek masła, jednorazowo jest w stanie unieść tylko 3, ile razy minimum musi iść do sklepu. Kulas się pyta czy to żart, bo normalnie ludzie są w stanie unieść więcej. No i hehe jak ma przpukline to musi wziąc taczkę heheheheh i to zależy od okoliczności i temperatury.

Antek mówi Amelce, że odpowiedź do 4,5. Humor na dziś odhaczony.

Michał spotyka się w siłowni z Kingą i mecenasem łysym, który miałby pomóc uwolnić Julkę od Edwarda. No i w sądzie jeszcze Julka będzie musiała się odezwać teraz.

Wanda odwiedza Sylwka zbierającego dynie. Pogoda wyraźnie jesienna, wszyscy są w kurteczkach, szaro i ponuro. Co tam się z tym czasem dzieje to ja nie wiem. No i sobie tam gadają, Wanda mówi, że nie lubi swojego luksusowego życia. Hej wszyscy z #przegryw i hejtujący #wies. Milairderka mówi, że wieś lepsza.

Julka wrzuca kluczyki do płaszcza artura, Tomek jej opowiada, że to oczko w głowie tatusia, silnik 2,5l, 6,5 sekundy do setki, „podgrzewana tapicerka”.

Cały zderzak obdarty i Artur se powiediział tylko „Wiesz co” i się uśmiechnął i pojechali w pizdu xD

Swoją drogą milioner deweloper trzyma auto tak o luzem a nie na strzeżonych miejscach xD

Edward gra w golfa i dowiaduje się, że Marysia wyszła z psychiatryka i może przegrać sprawę o Julkę. No niech to się skończy w końcu.

Wandzia się spowiada co tam gadała jej przyjaciółka. Siedzi se na taczce i mówi, że Vivien jej nie obchodzi. Sylwek się z niej śmieje, że ona ma wszystko i jej problemem jest to, że nie wie co ma zrobić ze swoim bogactwem. No i pokrzyczeli, ale potem się poprzepraszali i pogodzili. Jak tu będzie kurwa wielka miłość między Sylwkiem a Wandą to to już będzie najbardziej absurdalna historia w polskiej telewizji. Wanda mówi, że bardzo lubi jego dzieci i mówi że idzie. Sylwek ją zatrzymuje i pyta czy umie zbierać dynie i czy chce się nauczyć.

BTW serio ktoś rozsypał dynie i udaje że to pole dyniowe?

Serio

Oni tworzą „chemię” między bezrobotnym, głupim alkoholikiem a dziedziczką, miliarderką.

No i Artur się kłóci z Tomkiem, bo dobrze wie, że Tomek go zabrał i zostawił papierki. Ojciec mówi synu, że ma wobec niego dług wdzięczności i ma go spłacić pomagając mu poderwać Dorotę.

Edward mówi Julce, że on wyciągnie Marysię ze szpitala. Ale pod jednym warunkiem. Że Julka zostanie z nim dobrowolnie.

No i to tyle. Jutro będzie napięcie seksualne między Bartkiem a prawniczką, ale nie będzie wpisu, bo będę zajęty, więc pojawi się chyba w sobotę po południu

Link do poprzedniego odcinka

#zwiazki #podryw #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #seriale #pierwszamilosc #polsat