Ogólnie to jakoś tam czaję…

Ogólnie to jakoś tam czaję jaranie się starymi samochodami, ale już w ogóle nie rozumiem jak można nimi jeździć w normalnych warunkach drogowych. Najbardziej zadziwia mnie uwielbienie dla starej „polskiej” motoryzacji – te auta zawsze były dekady wstecz jeśli chodzi o poziom w stosunku do zachodu. To co w starych autach najbardziej kuleje i to w sumie niezależnie od kraju produkcji, to kwestie bezpieczeństwa. Za każdym razem, gdy wyjeżdżasz na drogę – zwłaszcza w Polsce – podejmujesz ryzyko uczestniczenia w wypadku i doznania „szkody” na sobie. Gdy jedziesz starym autem pokroju malucha, fiata 125p, poloneza, ale również audi 80 b3, kozackiego passata B2, szpanerskiego transportera T1, prestiżowego Mercedesa W123 itd., to szanse wyjścia bez szwanku z wypadku są nieporównywalnie mniejsze niż w przypadku Dacii Logan 1 generacji z 2005 r. Wszystko dzięki temu, że w 1997 r. powstała organizacja Euro NCAP, która zaczęła wykonywać testy zderzeniowe. Kilka lat później okazało się, że da się produkować samochody bezpieczne – Laguna 2 w 2001 r. jako pierwsza w historii zgarnęła 5 gwiazdek i był to początek nowej ery. Owszem zdarzały się wpadki, ale generalnie ciągle następowała poprawa. W przypadku samochodów z rzeczonej nowej ery, jeżeli ktoś nie przesadzi z prędkością, to zazwyczaj kabina pozostaje w stanie nienaruszonym. Jeżeli do tego każdy w kabinie miał zapięte pasy, to nawet przy solidnym dzwonie, nic poważnego się nikomu nie dzieje. pic rel https://cdn.galleries.smcloud.net/t/galleries/gf-NJeG-eoRa-u7rB_wypadek-na-trasie-nekla-pyszczyn-cztery-osoby-trafil-do-szpitala-664×442-nocrop.jpg

Wnioskując po uszkodzeniach malucha z miniaturki LINK, który uderzył w drzewo, wnioskuję, że prędkość nie była duża, pewnie coś około 60 km/h, a wnętrze kabiny jest zmasakrowane, aż strach pomyśleć, jakich obrażeń doznali ludzie jadący tym samochodem – spójrzcie na nie łamaną kolumnę kierownicy, która poszła prosto w górę uderzając pewnie w głowę kierowcę.Ludzie niestety nadal jeżdżą tymi samochodami. Tymczasem za średnią i absurdalną cenę malucha na poziomie 5-6 tys. bez problemu znajdziesz zadbany samochód z poduszkami powietrznymi i 5 gwiazdkami NCAP.

Ostatnio gadałem z moim mechanikiem, naprawiał Volkswagena Sirocco tego starego. Mówi mi: wiesz, ten samochód to legenda tamtych czasów, ale nie oszukujmy się, jeździ to gorzej niż większość współczesnych dupowozów. Pomijając już niewyobrażalny obecnie hałas, to i skręca to gorzej, gorzej trzyma się drogi, gorzej hamuje i nawet gorzej przyspiesza niż niejeden rodzinny van.

Reasumując, może i warto się jarać, ale jeździć nie warto.

#samochody #motoryzacja #youngtimer #oldtimery #bezpieczenstwo #brd #oswiadczenie