Hej Mirki, weźcie mi…

Hej Mirki, weźcie mi wyjaśnijcie: co jest nie tak z #mechanikasamochodowa 😀 czy to jakaś zawodowa przypadłość, żeby lecieć w tzw. członka męskiego z klientem? Z kim nie rozmawiam to zawsze się znajdzie ktoś, kogo mechanik oszukał lub próbował xD

Sytuacja z zeszłego tygodnia. Jeżdżę gruzem, okej. 2005 rocznik, do jakiejkolwiek klasy premium daleko. Auto warte 5, jakbym doinwestowała 6k w maksie. Odprowadza mój niebieski furę do serwisu (już się nauczyłam, żeby nie robić tego jako kobieta osobiście xD). Do roboty były rzeczy przy silniku plus ręczny. Zaznaczone, żeby wydatki konsultować i nie wkładać więcej w auto niż konieczne, bo w takiego staruszka to nie ma sensu. No i dzwonią: silnik zrobiony, ręczny nie – to nie linka, to zaciski z tyłu. Zaciski 250zł jeden, trzeba dwa robić plus robocizna oczywiście. Regenerować się nie opłaca. No ale niebieski przezornie odmówił, coś się mu nie podobało (ręczny przestał działać gwaltownie, przy zaciągnięciu). Zaprowadziłam auto do innego mechanika, starej daty, znajomy ojca. Okazało się, że to faktycznie nie linka – bo jest cała. Tylko spadła. Koszt: 30 złotych XDD

No kurrrrr – serio? Prawie wladowalabym w auto warte 5k prawie 1/5 wartości auta. Mechanicy: DLACZEGO? A to nie pierwsza taka sytuacja! XD
#samochody #zalesie #pytanie i trochę #heheszki