Fan motoryzacji zapytany o…

Fan motoryzacji zapytany o czechosłowackie marki samochodów osobowych odpowie zapewne, że zna Skodę i Tatrę. Niewielu jednak wie, że aż do lat 50 istniała marka Aero, o rodowodach przedwojennych, wywodząca się z zakładów lotniczych o tej samej nazwie mieszczących się w Vodochodach.
A więc Czechosłowacja zaczynała komunizm z 3 markami aut, produkującymi różne pojazdy, od małych aż po luksusowe. Różnica w tradycjach motoryzacyjnych jest kolosalna i należy o tym pamiętać w dyskusjach o tym, czy marka FSO miała szanse przetrwać tak jak Skoda.
Samochód na zdjęciu to Aero Minor zaprojektowany w tajemnicy przed Niemcami podczas okupacji, do produkcji wszedł w 1946. Był następcą przedwojennego modelu Jawa Minor, będącego rozwinięciem niemieckiego samochodu DKW F2, na który Czesi zakupili licencje, stąd posiadał charakterystyczne dla DKW założenia konstrukcyjne – dwusuwowy silnik i napęd na przednie koła. Nowością w powojennym modelu było aerodynamiczne nadwozie.
Samochody te chwalono za dużą wytrzymałość, niskie zużycie paliwa, stosunkowo dużą przestrzeń w środku. Eksportowano je do 23 krajów, w tym Polski, a także m.in Holandii, Belgii, Francji, Szwecji, Austrii i Szwajcarii. Dwukrotnie firmy z zagranicy chciały zakupić licencje na Aero Minor – w 1946 roku angielska firma BSA, a potem w 1956 Egipcjanie.
Kiedy w 1951 roku zaproponowano kolejną generację pojazdu, czechosłowackie władze orzekły, że jedyną marką samochodów dla ludu pozostanie Skoda, a Aero produkuje pojazdy bardzo podobne do NRD-owskich aut marki IFA, więc można je zastąpić ich importem. Decyzja władz jest uznawana za wielki cios dla rozwoju czechosłowackiej motoryzacji, natomiast Aero, już jako Jawa produkowało od tego momentu tylko motocykle.
#samochody #motoryzacja #historia #ciekawostki #czechy #czechoslowacja