Ale się dzisiaj wkurwiłem na…

Ale się dzisiaj wkurwiłem na babę, która nie ustąpiła mi przy wjeździe „na suwak” na zwężeniu. Pierwszy raz ktoś mnie tak zagotował na drodze xDDD Najpierw ewidentnie podjeżdżała do samochodu przed sobą na centymetry gdy wrzuciłem kierunkowskaz (więc byłem ostrożny), ale potem nie ruszyła, jak ruszyło auto przed nią. Wjeżdżam więc na luzie, a ta nagle gaz do dechy, klakson i z prędkością światła minęła mnie chyba o 1 cm… żeby z piskiem opon i dalej trąbiąc zatrzymać się 20 metrów dalej w korku po zwężeniu xDDD Gdybym nie widział że coś kombinuje i nie gapił się ciągle na jej pojazd to już miałby skasowany przód, bo zahamowałem dosłownie w ostatniej chwili. Żeby tego było mało to jak stanąłem za nią to zaczęła machać łapami, coś się drzeć. No wkurwiłem się, wysiadam do niej i jej mówię, że o ch** jej chodzi, że zmieniły się przepisy kilka miesięcy temu i miała obowiązek mi ustąpić. A to co zrobiła to próba wymuszenia kolizji, a i tak byłaby to jej wina lub współwina.

Co usłyszałem?

Znam te przepisy idioto! Gdzie miałeś znak że będzie zwężenie?! 500 metrów wcześniej!

Co mnie to obchodzi kogo wina debilu, ja tu od miesiąca codziennie po 25 minut stoję w korku nie po to, żeby jakiś baran mi tu wjeżdżał!

Nie tłumacz mi przepisów bo je znam kretynie, pół kilometra jedziesz prosto gdy znaki każą ci zjeżdżać!

I tak się żyje na tej wsi, gdy ludzie nie rozumieją najprostszych znaków i przepisów lub w wieku 50 lat twierdzą, że zmiany ich nie dotyczą (bo wypowiedź nr 2 kłóciła się z innymi) xDDD

Zdjęcie z neta.

#prawojazdy #samochody